Żeby odnaleźć własny głos, czasem trzeba wypowiedzieć nieposłuszeństwo - także samemu sobie. 20.10.2026
O takiej drodze Mariana Pankowskiego rozmawiali podczas Festiwalu Conrada Jan Burnatowski, Karina Jarzyńska i Natalia Malek. Spotkanie „Rozmowy Ludzi «Kultury»: Pankowski” było częścią naszego udziału w literackim tygodniu w Krakowie.

Podczas Festiwalu Conrada spotkaliśmy się wokół Mariana Pankowskiego – jego nieposłuszeństwa, artystycznej niezależności i relacji z Jerzym Giedroyciem. W spotkaniu „Rozmowy Ludzi «Kultury»: Pankowski” uczestniczyli Jan Burnatowski (reprezentując Willę Decjusza), Karina Jarzyńska i Natalia Malek. W 80. rocznicę powstania Instytutu Literackiego wróciliśmy do historii, która pokazuje, jak blisko twórczej inspiracji potrafi znaleźć się spór.
W ślad za wypowiedzią Jana Burnatowskiego:
„Swoją literaturą, szczególnie prozą fikcjonalną i dramatami, Marian Pankowski wielokrotnie wypowiadał nieposłuszeństwo: literackiej tradycji, kanonowi polskiej kultury, przyzwyczajeniom czytelników i czytelniczek. Robił to na różne sposoby, wykorzystując właściwe literaturze triki. Często szokował, wprawiał w osłupienie i budził gwałtowny sprzeciw (np. u Marii Danielewicz-Zielińskiej).
Ale najpierw musiał zanegować siebie, swoją dotychczasową twórczość, aby przeformułować własne pisarstwo. Tę artystyczną emancypację zainicjował Jerzy Giedroyc, który w 1953 roku zaangażował Pankowskiego w przekład dramatu «Hop Signor!», belgijskiego awangardysty Michela de Ghelderode. Praca translacyjna oraz kontakt z osobliwym dziełem i jego autorem były dla Pankowskiego źródłem fundamentalnej inspiracji, mocnej na tyle, aby spowodować zerwanie z dotychczasową praktyką artystyczną”, wybitna postać literacka, stała się nam jeszcze bliższa.
Efektem tej przemiany była powieść „Matuga idzie”. Pankowski liczył na jej publikację przez Instytut Literacki, jednak Giedroyc odmówił wydania. Pisarz zrezygnował wówczas z dotychczasowej formy współpracy z „Kulturą”.
Jak podsumował Jan podzczas rozmowy;
„Wypowiadając nieposłuszeństwo, zaczął mówić, pisać własnym głosem i określił warunki indywidualnej przynależności do tradycji literackiej”.
W Instytucie Kultury Willa Decjusza tworzymy przestrzeń właśnie dla takich rozmów – o swobodzie twórczej, znaczeniu przekładu i spotkaniach, które zmieniają literaturę. Dziedzictwo paryskiej „Kultury” pozwala nam stawiać pytania istotne również dla współczesnych autorów, tłumaczy, wydawców i czytelników.
Nasz udział w tegorocznym Festiwalu Conrada to także przedpremiera magazynu „Radar”. Jesteśmy również na Targach Książki w Krakowie – literacki tydzień to dla nas kolejne okazje do spotkań i wymiany myśli.
Dziękujemy za wspólną rozmowę. Do zobaczenia wśród książek!
Wydarzenie zroganizowane zostało w ramach Festiwalu Conrada.
Fot. Katarzyna Kukiełka: