Marianna Kijanowska na Festiwalu Miłosza 03.07.2026
Drugi wieczór lipcowy na Festiwalu Miłosza był naznaczony obecnością Marianny Kijanowskiej – uznanej ukraińskiej poetki i tłumaczki, autorki nagradzanego tomu „Babi Jar. Na Głosy”, a od czerwca także rezydentki Willi Decjusza w ramach programu Homines Urbani.
Błyskawica napotyka wodę i wiatr
Marianna Kijanowska odczytała swoje wiersze w oryginale
Pretekstem do rozmowy na Festiwalu był ostatni tom Marianny, „Błyskawica Napotyka Wodę i Wiatr” (tłum. Aneta Kamińska i Adam Pomorski, wydawnictwo a5, 2025). Osoby, które nie miały wcześniej styczności z twórczością poetki, miały szansę usłyszeć wiersze w oryginale w wykonaniu autorki, oraz w przekładzie – w wykonaniu Elizy Kąckiej, która prowadziła spotkanie. W ten sposób mogliśmy zbliżyć się do natury wiersza, do jego prawdy literackiej i jednocześnie zadać pytania o rolę przekładu. Poezja Kijanowskiej jest niezwykle dynamiczna i emocjonalna, a pierwsze skrzypce w jej utworach odgrywają ich tempo i rytm. Poetka zwróciła uwagę na trudność, jaką napotyka tłumacz, przekładając emocje ukraińskiego tekstu na język polski.
Marianna Kijanowska w rozmowie z Elizą Kącką
„Wiersz jest gwiazdozbiorem”
Mówiąc o roli poety w wierszu, Marianna Kijanowska definiuje twórcę jako tego, który wskazuje na układ słów, wyznacza granice gwiazdozbioru na gwieździstym niebie. To właściwość poezji, której nie posiada żadna forma literacka.
„Dla mnie jedną z cech konstytuujących poezję, jest utrata poczucia czasu przez czytelnika; poczucie, że czytelnik wpada w bezczas”
Pochwała poezji w miejscu temu właściwym, bo na najważniejszym festiwalu tej formy w Polsce, pozwoliła rozmówczyniom na ucieczkę od dojmującego kontekstu twórczości w walczącej Ukrainie. Rozkodowanie kolejnych nawiązań, od Szewczenki, przez chór antyczny, do Mickiewicza, umieszcza Mariannę Kijanowską w wąskim gronie współczesnych twórczyń, które prawdziwie żyją tą dyscypliną; w tekstach których nie ma miejsca na przypadek.
Pochwała poezji w miejscu temu właściwym, bo na najważniejszym festiwalu tej formy w Polsce, pozwoliła rozmówczyniom na ucieczkę od dojmującego kontekstu twórczości w walczącej Ukrainie. Rozkodowanie kolejnych nawiązań, od Szewczenki, przez chór antyczny, do Mickiewicza, umieszcza Mariannę Kijanowską w wąskim gronie współczesnych twórczyń, które prawdziwie żyją tą dyscypliną; w tekstach których nie ma miejsca na przypadek.
Finalnie jednak od kontekstu nie da się uciec i bez niego byłaby to opowieść niepełna. Błyskawica napotyka wodę i wiatr to tom poezji wojennej, która wywołuje poruszenie. Kiedy pola zbóż poprzecinane są zasiekami, a na niebo upstrzyły drony, to wszystko musi znaleźć swoje miejsce w krajobrazie poetyckim. Powietrze na sali w Pałacu Potockich zagęszczało się z każdym odczytem, aż emocje wzięły górę.
Od trzydziestu lat Willa Decjusza rozwija programy wspierające dialog międzykulturowy oraz twórców i twórczynie doświadczających prześladowań, wykluczenia lub skutków konfliktów. Rezydencja Marianny Kijanowskiej wpisuje się w tę misję, a jej obecność podczas Festiwalu Miłosza przypomina o znaczeniu literatury jako przestrzeni świadectwa, pamięci i spotkania. Liczna publiczność oraz rozmowy towarzyszące wydarzeniu pokazały, jak ważne jest tworzenie miejsca, w którym wybrzmiewają głosy współczesnych autorek i autorów, także wtedy, gdy opowiadają o doświadczeniach najtrudniejszych.
Marianna Kijanowska przebywa w Willi Decjusza na stypendium w ramach programu Homines Urbani.