Przejdź do menu głównego Przejdź do treści strony Przejdź do stopki
Strona Główna serwisu willadecjiusza.pl Strona Główna serwisu willadecjiusza.pl
pl

Dom wolnego słowa - światowa sieć ICORN spotka się w Krakowie 11.09.2026

Kiedy za napisany tekst, opublikowany reportaż albo dzieło sztuki grożą więzienie, przemoc i konieczność ucieczki z kraju, wolność słowa przestaje być abstrakcyjnym hasłem. Staje się pytaniem o dach nad głową, bezpieczeństwo i możliwość dalszej pracy. Odpowiedzi na to pytanie od dwóch dekad szuka ICORN – Międzynarodowa Sieć Miast Schronienia. Najbliższe posiedzenie jej władz odbędzie się w Willi Decjusza.
W renesansowych salach Willi Decjusza spotkają się przedstawiciele miast, które zdecydowały się brać odpowiedzialność za ludzi prześladowanych z powodu ich twórczości i publicznie wyrażanych poglądów. Przyjadą z Amsterdamu, Oslo, Berna, Pittsburgha, Sztokholmu i Stavanger. Łączy ich przekonanie, że obrona wolności słowa nie kończy się na deklaracjach. Czasem oznacza znalezienie mieszkania, zapewnienie stypendium, opieki i spokoju potrzebnego, by po miesiącach lub latach zagrożenia znów usiąść przy biurku.

ICORN działa poprzez miasta. To one przyjmują zagrożonych pisarzy, dziennikarzy i artystów, oferując im zwykle długoterminowy pobyt oraz możliwość kontynuowania pracy. Sieć liczy obecnie ponad 90 miast i regionów w Europie oraz obu Amerykach. Z jej pomocy skorzystało już przeszło 350 twórczyń i twórców. 

Za tymi liczbami kryją się jednak historie ludzi, którzy często musieli zostawić za sobą język codzienności, rodzinę, czytelników i zawodowe środowisko. Przyjazd do miasta schronienia nie kończy ich drogi. Daje natomiast coś, czego w sytuacji zagrożenia brakuje najbardziej: czas bez strachu.

Kraków przecierał szlak

Kraków przystąpił do ICORN w 2011 roku jako pierwsze miasto schronienia w Europie Środkowej. Od tego czasu gościł 12 pisarek i pisarzy, wśród nich twórców pochodzących m.in. z Egiptu, Iranu, Turcji, Syrii, Białorusi, Libii i Demokratycznej Republiki Konga.

Krakowski program jest realizowany dzięki współpracy miasta, Krakowskiego Biura Festiwalowego i Willi Decjusza. Rezydenci otrzymują nie tylko bezpieczne miejsce pobytu i wsparcie stypendialne. Są również włączani w życie literackie i kulturalne Krakowa: uczestniczą w spotkaniach, debatach i festiwalach, publikują oraz nawiązują kontakty z tłumaczami, wydawcami i innymi twórcami.

To istotne, ponieważ schronienie nie powinno oznaczać izolacji. Człowiek, któremu odebrano możliwość publicznego zabierania głosu, potrzebuje nie tylko zamkniętych drzwi i bezpiecznego adresu. Potrzebuje także odbiorców.

Willa, która od pięciu stuleci służy rozmowie


Wybór Willi Decjusza na miejsce posiedzenia nie jest wyłącznie decyzją organizacyjną. To budynek, który od początku miał służyć spotkaniom ludzi reprezentujących różne języki, kraje i poglądy.

Justus Ludwik Decjusz – przybyły do Krakowa z Alzacji dyplomata, finansista, pisarz i sekretarz króla Zygmunta Starego – wzniósł swoją podkrakowską rezydencję na wzór włoskich willi przeznaczonych do odpoczynku, rozmów i filozoficznych dysput. W kolejnych stuleciach miejsce zmieniało właścicieli i funkcje, przeżyło pożar, wojenną okupację i lata powojennego zaniedbania. Nie straciło jednak swojego najważniejszego znaczenia: pozostało przestrzenią spotkania.

W 2026 roku mija 30 lat od chwili, gdy odrestaurowana Willa ponownie otworzyła się dla mieszkańców Krakowa. Dziś jest instytucją kultury miasta, centrum programów rezydencjalnych i miejscem międzynarodowego dialogu. Przyjmuje artystów i naukowców, organizuje debaty oraz projekty poświęcone prawom człowieka, migracji i współpracy między kulturami.

Posiedzenie władz ICORN wzmacnia ten wizerunek. Pokazuje Willę nie tylko jako cenny zabytek i efektowną scenerię wydarzeń, ale jako instytucję, która potrafi przekładać humanistyczne dziedzictwo na współczesne działanie. Renesansowe „miejsce dysput” nie jest tu dekoracyjną opowieścią z folderu. Nadal spełnia swoją funkcję.

Od bezpieczeństwa do odzyskania głosu

Programy takie jak ICORN nie rozwiązują wszystkich problemów związanych z przymusową emigracją. Nowy kraj oznacza nowy język, inne środowisko zawodowe i konieczność budowania życia od początku. Twórca ceniony i rozpoznawalny w swojej ojczyźnie może w Europie stać się osobą niemal anonimową. Dochodzą do tego doświadczenia przemocy, więzienia, cenzury albo rozłąki z bliskimi.

Dlatego powodzenia rezydencji nie da się mierzyć wyłącznie liczbą zorganizowanych spotkań czy opublikowanych książek. Bywa nim odzyskanie poczucia bezpieczeństwa. Powrót do pracy. Pierwszy tekst napisany bez autocenzury. Przekonanie, że czyjś głos nadal ma znaczenie.

„W czasie wojny wspieranie kultury i edukacjistaje się koniecznością. Wierzę, że nasze wspólne działania mogą realnie przyczynić się do budowania lepszej przyszłości – zwłaszcza dla dzieci – poprzez wsparcie osób dotkniętych kryzysem i konfliktem zbrojnym. Jestem głęboko przekonany, że kultura i edukacja są równie ważne jak żywność czy pierwsza pomoc. To one podtrzymują ludzkiego ducha, dają sens, nadzieję i siłę przetrwania. Mówię to z własnego doświadczenia – kultury i edukacji doświadczyłem jako narzędzi przetrwania w czasie wojny w moim kraju.”  Khalid Harara, Kulturhuset Stadsteatern w Sztokholmie, ICORN

Międzynarodowe spotkanie w Krakowie

W posiedzeniu w Willi Decjusza wezmą udział dyrektor wykonawczy ICORN Helge Lunde oraz odpowiedzialny za finanse organizacji Aleksander Haarr Thorsen. Zarząd sieci będą reprezentować jego wiceprzewodnicząca Sabine Gimbrère z Amsterdamu oraz Marianne Borgen z Oslo, Henry Reese z Pittsburgha i Adi Blum z Berna.

Do Krakowa przyjadą również Åsa Steinsvik, koordynatorka programu miasta schronienia w Sztokholmie, oraz Anders Heger – wydawca, pisarz i były prezes Norweskiego PEN. Gospodynią spotkania będzie prof. Dominika Kasprowicz, dyrektorka Instytutu Kultury Willa Decjusza i członkini Zarządu ICORN reprezentująca Kraków.

Obecność przedstawicieli sieci właśnie tutaj jest potwierdzeniem pozycji, którą Kraków wypracował przez piętnaście lat działalności w ICORN. Jest również ważnym sygnałem dla samej Willi Decjusza. Pokazuje, że instytucja może jednocześnie opiekować się historycznym dziedzictwem i zabierać głos w sprawach, które rozstrzygają się dziś.

Bo wolność słowa potrzebuje wielkich deklaracji, ale na nich nie przetrwa. Potrzebuje miasta, które otworzy drzwi. Instytucji, która podejmie odpowiedzialność. Miejsca, w którym można bezpiecznie mieszkać, myśleć i tworzyć.

W Polsce takim miastem od lat jest Kraków, a adresem jest i pozostaje Willa Decjusza.
Ta strona używa plików cookies dowiedz się więcej