Ołesia Mamczycz na Festiwalu Miłosza 06.07.2026
W ostatni dzień Festiwalu Miłosza spotkaliśmy się z Ołesią Mamczycz – ukraińską pisarką, poetką i eseistką, stypendystką programu Homines Urbani w Willi Decjusza.
Ołesia Mamczycz pracuje w Willi Decjusza nad Dziennikiem Powrotu, który opisuje jej powrót do Kijowa po czterech latach spędzonych w Krakowie. Rozmowę poprowadziła Katarzyna Kubisiowska, redaktorka związana z Tygodnikiem Powszechnym.
„Kiedy wysiadłam dziś na dworcu, czułam się tożsamo: nie musiałam się zastanawiać jak kupić bilet, czy do jakiego autobusu wsiąść”
„Kiedy wysiadłam dziś na dworcu, czułam się tożsamo: nie musiałam się zastanawiać jak kupić bilet, czy do jakiego autobusu wsiąść”
Ołesia Mamczycz z Katarzyną Kubisiowską
Powrót do wojennego Kijowa był jednak dla Ołesii powrotem do domu, do miejsca najbliższego. Pisarka przytaczała recepcję tej decyzji w środowisku literackim
„Jak wyjechałam do Krakowa, co było jeszcze przed pełnoskalową inwazją, byłam ostracyzowana za tworzenie poza ojczyzną […] kiedy wróciłam, pytali mnie „czemu to sobie robisz, zwariowałaś?”
„Jak wyjechałam do Krakowa, co było jeszcze przed pełnoskalową inwazją, byłam ostracyzowana za tworzenie poza ojczyzną […] kiedy wróciłam, pytali mnie „czemu to sobie robisz, zwariowałaś?”
Pytania z publiczności
Tematy globalne w tej rozmowie ustąpiły poetyce codzienności. Nie dało się uciec od kontekstu wojny i agresora, lecz znacznie więcej przestrzeni oddano codzienności. Publiczność zadawała pytania o środowisko kulturalne w Kijowie, Ołesia opowiadała o zapachach domu, których jej brakowało w Krakowie. Z właściwą sobie lekkością szukała rutyny i normalności w czasach, w których dokonano na tę prozę życia dokonano zamachu.
Ukraińska autorka zdradziła jednak, że nie potrafi wrócić do pisania literatury dla dzieci (teksty Mamczycz weszły już do kanonu nauczania w szkołach podstawowych w Ukrainie). Narzędzia bajki wydają się być dla niej bezużyteczne w kontekście tragedii.
Ołesia Mamczycz przebywa na miesięcznym stypendium w Willi Decjusza w ramach programu Homines Urbani.
Ukraińska autorka zdradziła jednak, że nie potrafi wrócić do pisania literatury dla dzieci (teksty Mamczycz weszły już do kanonu nauczania w szkołach podstawowych w Ukrainie). Narzędzia bajki wydają się być dla niej bezużyteczne w kontekście tragedii.
Ołesia Mamczycz przebywa na miesięcznym stypendium w Willi Decjusza w ramach programu Homines Urbani.