Maraton Miniatur Dramatycznych – od tekstu do sceny, od procesu do spotkania 31.12.2025
Maraton Miniatur Dramatycznych był finałem procesu, który rozpoczął się kilka miesięcy wcześniej w przestrzeni rezydencyjnej Willi Decjusza. To wydarzenie nie tyle podsumowało pracę twórczą, ile otworzyło ją na dalszy obieg – sceniczny, publiczny i dialogiczny. Cztery krótkie formy teatralne zaprezentowane w Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie pokazały, jak konsekwentna praca z nowymi tekstami dramatycznymi może prowadzić do realnego spotkania z widzami.
Punktem wyjścia były rezydencje scenariopisarskie realizowane w Willi Decjusza w ramach programu Forum Dialogu Kultur. Rezydencje dla Scenarzystów i Dramatopisarzy. W ich trakcie w Krakowie pracowały osoby dramatopisarskie z Polski, Niemiec, Turcji i Ukrainy, tworząc krótkie teksty dramatyczne – osobne światy, różne języki i doświadczenia, połączone wspólną potrzebą opowiedzenia współczesności.
Powstały cztery miniatury:
Teksty te stały się następnie materiałem do dalszej pracy twórczej. Zostały rozlosowane pomiędzy młodych reżyserów i reżyserki – studentów krakowskiej Akademii Sztuk Teatralnych oraz białostockiej Akademii Teatralnej. Każda z osób pracujących nad realizacją otrzymała pełną swobodę interpretacyjną, co zaowocowało czterema różnymi, autorskimi formami scenicznymi.
Reżyserię miniatur przygotowali:
Na scenie Domu Machin spotkali się młodzi twórcy i twórczynie, aktorzy i aktorki, nowe teksty dramatyczne oraz publiczność – bez pośredników i skrótów. Pokaz w Teatrze im. Juliusza Słowackiego był dla autorek i autorów tekstów realną możliwością konfrontacji swojej pracy z widzem, a dla reżyserów i aktorów – szansą pracy z zupełnie świeżym materiałem dramatycznym, jeszcze nieutrwalonym w teatralnym obiegu.
Istotną rolę w tym procesie odegrał Instytut Kultury Willa Decjusza, który – obok Stowarzyszenia Willa Decjusza – konsekwentnie rozwija model działań wykraczających poza jednorazowe projekty. Rezydencje nie kończą się tu na etapie powstania tekstu, a wydarzenia nie są celem samym w sobie. Każdy etap jest zaproszeniem do kolejnego: do współpracy, reinterpretacji i poszerzania pola widoczności twórców.
Maraton Miniatur Dramatycznych pokazał, że kultura potrzebuje przestrzeni otwartej – wolnej, bezpośredniej i międzynarodowej. Takiej, która nie zamyka się w ramach jednego środowiska czy jednej instytucji, lecz buduje mosty pomiędzy krajami, językami i pokoleniami twórców. Najważniejsze pozostaje tu nie podkreślanie roli instytucji, lecz wzmacnianie głosów autorek i autorów, dawanie im narzędzi, scen i odbiorców.
To właśnie poszerzanie możliwości, zwiększanie widoczności i wspieranie twórczej odwagi sprawia, że kultura pozostaje żywa. A działania, które z niej wynikają, mogą i powinny wychodzić dalej – poza ramy jednego wydarzenia, jednego wieczoru, jednego miejsca.
Powstały cztery miniatury:
- Ewa Bembenek – „Ł or a bissl troszkę”
- Jäckie Rydz – „LAVA”
- Fâtıma Çalışkan – „Smoking for Kraków”
- Lena Lagunszkowa – „Lisa w niebie w rękach z rauchtopazem”
Teksty te stały się następnie materiałem do dalszej pracy twórczej. Zostały rozlosowane pomiędzy młodych reżyserów i reżyserki – studentów krakowskiej Akademii Sztuk Teatralnych oraz białostockiej Akademii Teatralnej. Każda z osób pracujących nad realizacją otrzymała pełną swobodę interpretacyjną, co zaowocowało czterema różnymi, autorskimi formami scenicznymi.
Reżyserię miniatur przygotowali:
- Lada Borovska
- Kamila Kucia
- Julia Lange
- Piotr Sędkowski
Na scenie Domu Machin spotkali się młodzi twórcy i twórczynie, aktorzy i aktorki, nowe teksty dramatyczne oraz publiczność – bez pośredników i skrótów. Pokaz w Teatrze im. Juliusza Słowackiego był dla autorek i autorów tekstów realną możliwością konfrontacji swojej pracy z widzem, a dla reżyserów i aktorów – szansą pracy z zupełnie świeżym materiałem dramatycznym, jeszcze nieutrwalonym w teatralnym obiegu.
Istotną rolę w tym procesie odegrał Instytut Kultury Willa Decjusza, który – obok Stowarzyszenia Willa Decjusza – konsekwentnie rozwija model działań wykraczających poza jednorazowe projekty. Rezydencje nie kończą się tu na etapie powstania tekstu, a wydarzenia nie są celem samym w sobie. Każdy etap jest zaproszeniem do kolejnego: do współpracy, reinterpretacji i poszerzania pola widoczności twórców.
Maraton Miniatur Dramatycznych pokazał, że kultura potrzebuje przestrzeni otwartej – wolnej, bezpośredniej i międzynarodowej. Takiej, która nie zamyka się w ramach jednego środowiska czy jednej instytucji, lecz buduje mosty pomiędzy krajami, językami i pokoleniami twórców. Najważniejsze pozostaje tu nie podkreślanie roli instytucji, lecz wzmacnianie głosów autorek i autorów, dawanie im narzędzi, scen i odbiorców.
To właśnie poszerzanie możliwości, zwiększanie widoczności i wspieranie twórczej odwagi sprawia, że kultura pozostaje żywa. A działania, które z niej wynikają, mogą i powinny wychodzić dalej – poza ramy jednego wydarzenia, jednego wieczoru, jednego miejsca.
Rezydentek i osób Rezydenckich